
Ciuchy. Fatałaszki. Ubrania. Pojawiły się jako konieczność aby wraz z rozwojem cywilizacji stać się symbolem statusu, wyznacznikiem pozycji społecznej i zamożności noszącego, obiektem kultu i uwielbienia. Wędrując przez historię i świat, czas i przestrzeń obserwujemy nieograniczoną różnorodność sposobów, w których ludzie okrywali swoje ciała. A jak ubrać mieszkańców świata wyobrażonego, stworzonego od podstaw? Czym się kierować? Ograniczenia stawia tylko wyobraźnia twórców. W dwóch pierwszych filmach z cyklu Gwiezdnych Wojen, które ukazały się na ekranach kinowych stroje zaprojektował John Mollo. Od dzieciństwa był zafascynowany mundurami wojskowymi, co widać na ekranie w surowości, prostocie i barwach stworzonych przez niego strojów. W Powrocie Jedi pracę Johna Mollo kontynuowali Aggie Guerard Rodgers i Nilo Rodis-Jamero.
Gdy podjęto pracę nad nową trylogią projektowaniem strojów zajęła się Trisha Biggar. Nowa Trylogia, nowe czasy i nowe stroje. Skoro w stosunku do starej, Oryginalnej Trylogii opowiada ona o czasach historycznych to możemy mówić o filmie kostiumowym, w którym można puścić wodze fantazji. Dla tych, którym mało oglądania filmowych strojów na ekranie powstała książka Dressing a Galaxy: The Costumes of Star Wars, w której we wspaniały sposób przedstawiono efekty pracy projektantki i jej zespołu.
Książka wygląda imponująco. Potężny album o dużym formacie zawierający trzysta wysokiej jakości fotografii wydrukowanych na świetnym papierze. Na fotografiach cała galeria postaci z wszechświata Gwiezdnych Wojen. Całość uporządkowana została dzięki podziałowi na sześć rozdziałów.
Rozdział pierwszy. Jedi vs. Sith. Najbardziej znani i najwspanialsi z bohaterów tej i tamtej galaktyki prezentują się w swoich najlepszych kreacjach. Jak czuje się człowiek ubrany w strój rycerza Jedi, który jest rozpoznawalny niemalże w każdym zakątku Ziemi, i który w dzieciństwie oglądał na kinowym ekranie?
Rozdział drugi. Royalty. Nowa trylogia jest w oprawie wizualnej bardzo operowa, teatralna. Podczas gdy księżniczka Leia skazana była na jedną sukienkę, tu widzimy niesamowity spektakl barw, stylów, materiałów, faktur w które przyodziane są królowe Nowej Trylogii i ich otoczenie. W strojach i fryzurach królowych Naboo i ich dworu widać inspiracje japońskie, chińskie, mongolskie, tybetańskie, europejskie z dworu Elżbiety I. Uczta dla oczu.
Rozdział trzeci. Military Wear. Gwiezdne Wojny są opowieścią o wojnie. W tej części zaprezentowano więc stroje żołnierzy z najróżniejszych formacji. Strażnicy, gwardziści, piloci, strzelcy, wojownicy, oficerowie. Tylko dlaczego klonów tak mało?
Rozdział czwarty. The Galactic Senate. Jak wiadomo polityk musi odpowiednio wyglądać. Starania wielkich bardzo odległej galaktyki, istot różnych ras i płci można obejrzeć na fotografiach prezentowanych w tym rozdziale. Wszyscy na nich zagłosujemy.
Rozdział piąty. Slaves, Rouges & Bounty Hunters. Cała gama strojów i noszących je postaci, na które można wpaść w różnych zakamarkach galaktyki — od teatrów Coruscant do mrocznych barów i ciemnych zakątków. Wśród nich sam George Lucas z rodziną i Jango Fett. Też z rodziną.
Rozdział szósty. Padme’s Journey. Spośród wszystkich postaci nowej trylogii najwięcej strojów zaprojektowano i przygotowano dla Padme. Jej osoba jest w tym albumie prezentowana najczęściej. I nic dziwnego. Przepiękne fotografie pięknych strojów noszonych przez piękna kobietę.
A na koniec indeks wszystkich strojów widzianych na filmach.
Każdy strój ma swoją historię. Z wielu pomysłów, projektów i koncepcji wiecznie czuwające oko reżysera wybiera i akceptuje. Aktorzy mający nosić stroje są bardzo dokładnie i precyzyjnie mierzeni. Przymiarek strojów dokonuje się także obserwując jak zachowują się i jak leżą w ruchu. Każdy strój ma swoje szczegóły, których precyzyjne, dokładne zdjęcia można obejrzeć. Detale faktur, haftów, ornamentów. Trisha Biggar uwielbia zabawę rodzajami i fakturami materiałów. Surowa wełna, delikatny jedwab i aksamit, tłoczona skóra, koraliki. Przepiękne. Aktorzy noszący stroje na planie filmowym wypowiadają się na ich temat, dzielą się swoimi odczuciami, obserwacjami, tym, jak się czuli wcielając się, dzięki perfekcyjne przygotowanemu kostiumowi, w daną postać. Książka jest pełna notatek, komentarzy, opisów.
Na co dzień rzadko widz zastanawia się ile pracy musiało zostać włożone w coś, co na ekranie pojawia się czasami tylko przez kilka minut. Projektowanie strojów do nowej trylogii rozpoczęto już w 1997 roku, przy ich projektowaniu i przygotowaniu pracowało do 120 osób. Ich nazwiska wymienione są na końcu książki. Są tu krojczy, farbiarze, hafciarze, modystki, jubilerzy… Prawdziwa armia. Takie książki są okazją zajrzenia za kulisy, poznania szczegółów i podziwiania takiej pracy.
Piękna książka do której wraca się wielokrotnie. Może po to, by wyobrazić sobie siebie w jednym z tych pięknych kostiumów?
Recenzja: Nomi Korekta: Jedi Nadiru Radena[ Wróć ] |